Wdzięczność

19 marca 2019 roku, na malowniczo położonym cmentarzy w Sokołach, patrzyliśmy na ostatnią podróż Pani Wioletty Gierłachowskiej do granic życia. Dzisiaj w tym krótkim wspomnieniu chciałbym napisać o naszej wdzięczności.  Wdzięczności za życie Pani Wioletty i za dar spotkania z nią. Ale chce też pisać o szlachetności, dobroci, prostocie i szczerości, których doświadczyliśmy w Krzyżewie przez Panią Wiolettę.

Kiedy zaczynaliśmy tworzyć, z pomocą opatrzności – nie ma co do tego złudzeń – w Krzyżewie miejsce pracy i życia nowego dla osób z niepełnoprawnościami, nie miesiliśmy niczego – poza surowymi murami, pięknym otoczeniem, jakimś niejasnym zobowiązaniem starostwa. A mieliśmy budować miejsce nie z cegły i kamienia, ale z życia ludzi, którym jest trudno, budować miejsce z serca, oddania, służby i miłości. To był bardzo trudny czas.

I wtedy, jak anioł, zjawiła się Pani Wioletta, wtedy dyrektor szkól rolniczych w Krzyżewie – pełna zrozumienia, szlachetności, gotowa do pomocy, dialogu oraz pełnego serca dla idei, którą wtedy realizowaliśmy. Najpierw Anna Strumińska, potem Pani Marta, Pani Anna, Pani Katarzyna, Pan Sławek, Pani Małgosia ……. Martwe mury zaczynały tętnić skromnym życiem. Rodziło się w Krzyżewie życie. Wiem dzisiaj, że bez wsparcia Pani Wioletty, jej dobroci, otwartości, zaufaniu do nas nigdy to miejsce nie mogłoby powstać.

I choć zła wola zniszczyła wszystko co szlachetne, co powstało wtedy w Krzyżewie z ciężkiej pracy, serca, dobroci, to spotkanie z Panią Wiolettą jest nadal częścią naszej misji i naszej historii. Także teraz tutaj w Rudzie, widzę, jak nas wspiera w trudnych momentach, jak patrzy łagodnie na nasze błędy i jak nam kibicuje w swoje niebieskiej drużynie.

Pani Wioletto, bardzo za wszystko dziękuje. Życie człowieka się zmienia, ale się nie kończy. A dobro zostaje.

Piotr Konczewski

Prezes Fundacji „Praca dla Niewidomych”